Aktualności

Bieszczady też tylko dla rozważnych

Dodano: 2014-08-28
Prawie 70 razy podczas tegorocznych wakacji interweniowali w Bieszczadach ratownicy GOPR. W lipcu i sierpniu zanotowano 29 akcji ratowniczych, 28 wypraw poszukiwawczych oraz 12 interwencji mniejszego kalibru. Zginęła 1 osoba, 12 razy w działaniach uczestniczył śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. U poszkodowanych turystów dominowały urazy kończyn, wyczerpanie, odwodnienie i omdlenia. Najwięcej interwencji było w lipcu, co było związane z panującymi wówczas upałami oraz gwałtownymi burzami.

Wypadek śmiertelny miał miejsce 17 lipca na Tarnicy, gdzie piorun zabił 59-letniego mężczyznę. Pod koniec lipca grom poraził także trzyosobową rodzinę w pobliżu źródeł Sanu, na szczęście w tym przypadku wszyscy przeżyli, choć kobietę do szpitala zabrał śmigłowiec. Od 1975 roku bieszczadzki GOPR odnotował 10 porażeń piorunem, czyli statystycznie raz na ok. 4 lata, zatem pod tym względem był to rok wyjątkowo pechowy. Mniej było za to tego lata poszukiwań osób zagubionych w górach, co GOPR-owcy przypisują rosnącej popularności urządzeń nawigacyjnych.

Bieszczadzka grupa GOPR działa od 1961 roku, od tego czasu interweniowała ponad 20 tys. razy. Obecnie Grupa składa się z 214 ratowników, w tym 16 zawodowych, którzy mają pod opieką obszar ok. 4 tys. km kw., oprócz Bieszczadów także Beskid Niski oraz pogórza Dynowskie i Przemyskie.

« Wróć zobacz więcej aktualności »